Jak stworzyć skuteczny newsletter w sklepie internetowym

Rozsyłać czy nie rozsyłać czyli zastosowanie modułu Newsletter - Sklepy Internetowe

Z jednej strony sklepy internetowe cieszą się rosnącą ciągle popularnością, więc liczba ich klientów rośnie. Patrząc na to z drugiej strony, jako że przedsiębiorcy docenili ogromne możliwości Internetu (e-commerce) i otwierają tam coraz więcej sklepów (konkurencja na rynku internetowym stale się powiększa), nie tak łatwo zaistnieć i utrzymać się dziś z własnym biznesem w Sieci.

Jest to dobra wiadomość dla kupujących online i motywująca sprzedających w Sieci. To oni bowiem muszą zadbać o to, aby klienci chcieli kupować właśnie u nich. Pomagają w tym kampanie promocyjne sklepów internetowych, które w bardzo różnorodny sposób próbują nawiązać kontakt z potencjalnymi klientami i ostatecznie zachęcić ich do kupowania online.

Jednym z narzędzi marketingu internetowego jest znany nam wszystkim doskonale e-mail marketing. Niestety wiele sklepów internetowych źle wykorzystuje to narzędzie marketingu. Posiada ono ogromny potencjał i może przyczynić się do utrzymania pozytywnych relacji z klientem, a także zwiększenia liczby odwiedzin na naszej stronie oraz, co najważniejsze, do wzrostu zysków ze sprzedaży. Wystarczy umiejętnie kierować e-mail marketingiem. Jak to zrobić, postaramy się podpowiedzieć w artykule.

Po pierwsze – jak zdobyć subskrybujących newsletter w sklepie internetowym?

Dobra baza adresów, pod które będziemy wysyłać maile to podstawa e-mail marketingu. Oczywiście najlepiej mieć jak największą liczbę subskrybujących, jednak jeszcze ważniejsze jest, aby były to osoby naprawdę zainteresowane naszą ofertą. Ale od początku...

Musimy wyraźnie powiedzieć sobie, że wysyłanie newslettera może odbyć się wyłącznie za zgodą adresata. E-mail marketing należy bowiem do marketingu relacji, tzw. permission marketingu (czyli marketingu za przyzwoleniem).

Pojęcie to zostało sformułowane przez jednego z najbardziej uznanych współczesnych marketingowców, Setha Godina i w sporym skrócie oznacza, że klient ma wyrazić zgodę na otrzymywanie komunikatów promocyjnych od firmy. Jednak sama zgoda konsumenta to nie wszystko. Klient ma określić swoje preferencje zakupowe, potrzeby, tak aby firma mogła stworzyć dla niego przekaz bardziej personalny, co przyczynia się do zacieśniania się więzi pomiędzy marką a konsumentem.

O zgodę odbiorcy na otrzymywanie newslettera sklep internetowy może zapytać podczas rejestracji w serwisie, podczas dokonywania zakupu lub po prostu na stronie głównej. W strategicznym miejscu umieszczamy pytanie do klienta, czy chce otrzymywać informacje o aktualnych promocjach, itp.

Wystarczy, że będzie to proste pytanie, na które twierdząco lub przecząco odpowiada klient, a do tego podaje swój adres e-mail i imię. O resztę możemy zawsze zapytać przy okazji. Ważne, żeby klient nie był zmuszony wypełniać długiego formularza, ankiety z pytaniami o to, co lubi, gdy nie ma takiej potrzeby. Zawsze możemy zaproponować mu to później, zachęcając (nie natrętnie!) do uzupełniania informacji sobie.

Gdy użytkownik sklepu internetowego wyrazi już zgodę na otrzymywanie od nas przekazów reklamowych, warto na jego skrzynkę wysłać maila aktywacyjnego, dzięki któremu potwierdzimy, czy to na pewno adresat maila prosił o subskrypcję. Pozwoli to także na weryfikację poprawności wpisanego adresu oraz już na wstępie, na wyeliminowanie z listy adresowej błędnych adresów lub złośliwie wpisywanych przez ludzi na chybił-trafił.

Oczywiście nie powinniśmy nigdy zmuszać użytkowników do zgadzania się na otrzymywanie wiadomości reklamowych. Niektóre sklepy internetowe uzależniają powodzenie procesu rejestracji od zaznaczenia zgody na subskrypcję wiadomości. Takie działania nie mają większego sensu, a często działają wręcz szkodliwe. Mogą być przyczyną wycofania się z procesu zakupowego. Niektórzy internauci są bardzo wyczuleni na punkcie „spamowania” skrzynek pocztowych.

Elementy newslettera

Musimy nauczyć się tworzyć skuteczne przekazy reklamowe. Pierwszą zasadniczą informacją dla przyszłych tworzących i rozsyłających wiadomości do klientów, jest informacja o tym, że na każdy newsletter składa się pięć elementów, a mianowicie:

  • temat wiadomości+nadawca wiadomości,
  • preheader,
  • header,
  • treść,
  • stopka.

Każdy z nich jest ważny, każdy ma swoje „pięć minut” w procesie odczytywania wiadomości przez użytkownika. Zobaczmy po kolei, jak powinna wyglądać każda część wiadomości.

Temat wiadomości oraz jej nadawca

Przeglądając pocztę elektroniczną, decyzję o otwarciu jakiejś wiadomości podejmujemy w oparciu o jej nadawcę i tytuł. W pierwszej kolejności patrzymy oczywiście na nadawcę. Dlatego właśnie nasz adres powinien wyraźnie wskazywać na firmę, którą reprezentujemy. Wiadomości anonimowe są niewiarygodne dla odbiorcy i traktowane jako SPAM. Z nadawcą oczywiście nie powinniśmy mieć większych problemów.

Co do tematu wiadomości, nie może on być zbyt długi. Optymalna długość tematu to 30-40 znaków (niektórzy podają nieco inną granicę czyli 25-50). Temat musi być chwytliwy. Najlepiej, jeżeli pierwsze hasło będzie bardzo krótko przedstawiało (sugerowało) czego dotyczy wiadomość.

Czasami warto zaryzykować i sformułować tajemniczy tytuł, który nie będzie sugerował odbiorcy, o co chodzi, a raczej go zaciekawi. Jednak takie tytuły muszą być tworzone z pomysłem i niestety nie pasują do każdego rodzaju działalności, ani – tym bardziej – do każdego przekazu.

Preheader

Preheader to miejsce na niedługi tekst w górnej części newslettera. Niektórzy uparcie twierdzą, że jest mało znaczący dla całego przekazu. Nic bardziej mylnego. Jest to dobre miejsce na wygenerowanie linku do obejrzenia newslettera w oknie przeglądarki. Gdyby internauta nie mógł obejrzeć go przez swoją skrzynkę e-mailową (np. w razie pojawiających się problemów z poprawnym wyświetlaniem elementów graficznych).

Ponadto, jako że coraz więcej ludzi korzysta z Internetu mobilnego (a przeglądanie poczty to jedna z częstszych czynności, jaką systematycznie wykonujemy za pomocą smartfonów), preheader powinien zawierać link do wersji mobilnej newslettera, czyli łatwej do odtworzenia na urządzeniach przenośnych („lekkiej” wersji strony).

W preheaderze może również znajdować się krótka informacja o tym, czego dotyczy wiadomość reklamowa oraz link umożliwiający wypisanie się z listy subskrybujących sklepu (chociaż te linki zamieszczane są częściej na dole wiadomości, o czym nieco później).

Header

Header jest częścią, która widoczna jest dla użytkownika bez konieczności „scrollowania” (przewijania) wiadomości. Jego kluczowym zadaniem jest zachęcenie adresata do przejrzenia całej zawartości wysłanego e-maila. Po pierwsze, musi się w nim znaleźć nazwa firmy, logo firmowe. Oprócz logo, chyba nawet ważniejszy jest buttom, który ma przekierować na stronę, do której zapraszamy w wiadomości (np. na stronę z aktualnymi promocjami sklepu internetowego, o których mamy zamiar poinformować klientów).

Wskazane jest, aby przeglądający wiadomość mógł podzielić się nią z innymi, czyli np. miał możliwość automatycznie udostępnić ją na Facebook'u lub rozesłać do znajomych z listy kontaktowej na poczcie.

Nie każdy header musi zawierać to samo. Pamiętajmy, że zawsze wszystko zależy od tego, co promujemy. Header musi przede wszystkim zawierać jasny przekaz i być czytelny dla odbierającego wiadomość.

Treść

Mimo że jest to zasadnicza treść przekazu nie będzie specjalnie długa i nie będzie zawierała kompletnych informacji o firmie, jej aktualnej ofercie. Newsletter ma jedynie za zadanie zaprosić użytkownika do sklepu internetowego (lub stronę), który opowie mu resztę. Treść zatem musi zachęcić i wstępnie opowiedzieć o aktualnej promocji lub wydarzeniu, o jakim informujemy.

Niewygodnym dla użytkownika rozwiązaniem jest sytuacja, gdy będzie musiał przewijać treść w bok. Najważniejsze jest to, aby treść zawierała przycisk call to action, czyli aby wyraźnie odsyłała w miejsce, w które chcemy zaprosić użytkownika.

Stopka

Wydawałoby się, że po zakończeniu treści wiadomość się kończy. Nic nie jest jednak tak proste, jak się wydaje i zaraz po treści znajduje się stopka czyli część, która powinna zawierać pełne informacje o nadawcy oferty handlowej czyli o firmie, jaka rozsyła newsletter.

W skład tych podstawowych informacji, w świetle prawa handlowego musi wchodzić: pełna nazwaadres firmy, NIP (numer identyfikacji podatkowej), wpis do rejestru (oznaczenie sądu rejestrowego spółki oraz numer rejestru – w przypadku spółek handlowych), wielkość kapitału zakładowego(w przypadku spółek kapitałowych).

Ponadto, jak już wspominaliśmy wcześniej, w skład stopki powinien wejść również link umożliwiający natychmiastowe wypisanie się z newslettera. Nie warto ukrywać tego linku, sporo firm utrudnia ludziom rezygnację z newslettera, a jest to spory błąd. Przecież zdenerwowany klient nie kupuje. Jeśli nie chce otrzymywać więcej naszych wiadomości i nie znajdzie linku dezaktywującego newsletter, przerzuci naszego newsa do folderu „spam” i wówczas automatycznie będziemy identyfikowani przez skrzynkę jako niechciani nadawcy.

Co przekazywać, czyli jaki powinien być e-mail marketing?

Właściwie trudno powiedzieć w kilku zdaniach o skutecznych przekazach promocyjnych wysyłanych drogą mailową. Wszystko zależy bowiem od tego, na jak dużą skalę działają promujące się sklepy internetowe oraz jaki asortyment oferują swoim klientom. Ponadto, każdy sklep posiada inny budżet na reklamę i na pewne akcje promocyjne nie może sobie w ogóle pozwolić.

Polecamy przypomnieć sobie całkiem trafione powiedzenie „mierz siły na zamiary”. Nie możemy zapraszać do konkursów z nagrodami, których nie jesteśmy później w stanie sfinansować, ani obniżać cen tak drastycznie, że po „wspaniałej” akcji promocyjnej, zbankrutujemy. Ważna jest pomysłowość. Nawet z niskim budżetem można stworzyć dobrą kampanię promocyjną, używając do tego newslettera. Wystarczy, że będziemy na tyle intrygujący, że ludzie sami będą mieli ochotę do nas zajrzeć.

Możemy zorganizować ludziom kurs internetowy z tematu, który dobrze znamy (wysyłając każdego dnia jedną lekcję na maila), możemy zapraszać do polubienia naszego sklepowego fanpage'a na portalu społecznościowym i w zamian za lojalność obdarować użytkownika rabatem na jednorazowy zakup w sklepie (lub obiecać stały rabat dla najwierniejszych Facebook'owych fanów). Możemy zaprosić do gry zorganizowanej przez sklep lub do konkursu z nagrodami, ale także do dzielenia się opinią o produktach, sklepie i wysyłać okresowe kupony rabatowe.

Czego nie stosować w e-mail marketingu?

Zdecydowanie lepiej powiedzieć sobie, czego absolutnie nam nie wolno robić, gdy prowadzimy kampanię newsletterową. Po pierwsze i najważniejsze, nie możemy nikogo zmuszać do zamawiania newslettera (np. w następujący sposób: „jeżeli chcesz dokonać zakupów w naszym sklepie, musisz wyrazić zgodę na otrzymywanie wiadomości e-mail z naszego serwisu”), ani też wykorzystywać adresów mailowych osób, które nie wyraziły zgody na otrzymywania reklam z naszego sklepu. Nie możemy utrudniać ludziom rezygnacji z newslettera oraz zbyt natrętnie wysyłać do nich wiadomości. Naprawdę jedna wiadomość w tygodniu w zupełności wystarczy. Liczy się jakość a nie ilość, więc jeżeli nie mamy nic do powiedzenia, lepiej nie rozsyłać byle czego.

Nie wolno nam rozsyłać wiadomości typowo masowych, które w ogóle nie są spersonalizowane. Pamiętajmy również o tym, żeby nie rozpieszczać zanadto klientów. Nie od dziś wiadomo, że ludzie bardzo szybko przyzwyczajają się do przyjemności, więc gdybyśmy każdego dnia dawali im rabat na asortyment sklepu, przestaliby traktować go jak coś wyjątkowego. A chodzi przecież o to, aby poczuli, że dostarczamy im informację o jakimś niepowtarzalnym wydarzeniu czy wyjątkowej promocji.

Wielkim grzechem popełnianym często przez autorów newsletterów są również newsy z błędami merytorycznymi oraz stylistycznymi i ortograficznymi. Przyłóżmy się również do estetycznej części wiadomości, jakie rozsyłamy. Jeżeli samodzielnie nie umiemy stworzyć dobrego newslettera, możemy skorzystać z pomocy nieco bardziej utalentowanych znajomych lub firmy, która tworzy kampanie promocyjne dla firm.


Wysyłka newsletterów

Specjalnie dedykowane programy do wysyłki newsletterów przeprowadzą Cię krok po kroku przez techniczne aspekty tworzenia i wysyłania newsletterów oraz pozwolą Ci śledzić rezultaty.

Jednym z programów godnych polecenia jest FreshMail, który oferuje pełny zakres usług związanych z wysyłką newsletterów - budowanie i zarządzanie listami odbiorców, projektowanie mailingów, wysyłka oraz raportowanie.


Niniejszy artykuł jest wyrazem wiedzy i poglądów autorów i nie może być podstawą do wysuwania jakichkolwiek roszczeń. Właściciel serwisu nie gwarantuje, że zawarte w dokumencie informacje są zgodne z prawdą i nie ponosi odpowiedzialności za szkody, jakie mogą wyniknąć z podjęcia decyzji na podstawie informacji w nim zawartych.

Chcesz otworzyć sklep? Dobrze trafiłeś!

Skontaktuj się z nami lub wypełnij formularz kontaktowy - oddzwonimy!

  • 40-950 Katowice, Pl. Grunwaldzki 8-10 , IV p.
  • Nasze biuro czynne jest od poniedziałku do piątku
    w godzinach od 8:30 do 17:00
Zamów demo sklepu AptusShop!×
Oferujemy możliwość bezpłatnego zapoznania się z funkcjonalnością sklepu internetowego AptusShop przez okres 3 tygodni. Bez żadnych zobowiązań z Twojej strony uruchomimy w pełni działający sklep wraz z panelem administracyjnym pod testowym adresem.